Domowe remonty

Dziś chciałabym was przekonać do tezy zawartej w powyższym tytule. „Remont to nic strasznego”. Ale jak to w ogóle możliwe? Pewnie myślicie, że postradałam zmysły… Spójrzmy więc na tę kwestię realnie. Remont wiąże się z ogromnymi nakładami finansowymi. Potrafi to być swoista studnia bez dna.

Remont to nic strasznego

Przy okazji jednych prac może się okazać, że niezbędne jest wykonanie kolejnych. Nasze pomysły na zwiększenie funkcjonalności i uatrakcyjnieniu – także pod względem estetycznym – wnętrz również mogą się mnożyć. A wszystko kosztuje. Sporo zapłacić musimy za same materiały budowlane, ponadto meble, sprzęty i dekoracje. Dużo kosztują także usługi specjalistów, ale takich profesjonalnych, z prawdziwego zdarzenia. Ale przecież nie chcemy, żeby po skończonych pracach usterka goniła usterkę? Pieniądze to tylko jedna z kilku stresujących kwestii. Kolejną z nich jest czas. Remonty potrafią być bardzo, bardzo czasochłonne. Jeśli coś ma być wykonane dobrze nie warto się spieszyć. Lepiej też poczekać, niż później poprawiać. I tak, choć łazienka w 10 dni opinie może mieć dobre, w naszym wypadku prace nad nią mogą się ciągnąć miesiąc. W tym czasie żyjemy „na walizkach” a w najlepszym wypadku nie możemy korzystać z części pomieszczeń. Mimo to ja wciąż uważam, że nie taki remont straszny, jak go malują. Podstawa to dobra organizacja i odpowiedni plan działania. Plan jest właśnie tym, od czego powinniśmy zacząć. Powinien on być możliwie jak najbardziej dokładny i szczegółowy. Zapiszmy nasze pomysły. Ustalmy kolejność prac. Podliczmy budżet i na jego podstawie sporządźmy kosztorys. A przede wszystkim… bawmy się tym, bo mamy szansę na stworzenie bardzo przyjaznej przestrzeni.

 

Może Ci się również spodoba